Jakie menu zaproponować gościom weselnym?

Wybór menu weselnego wcale nie jest rzeczą prostą i często przyprawia przyszłych małżonków o zawrót głowy. Wszystkim nigdy się nie dogodzi, ale warto chociaż próbować.

Co musimy wziąć pod uwagę wybierając menu?

Po pierwsze warto określić, jak długo ma trwać wesele i ilu gości się spodziewamy.
Jedzenia nie może zabraknąć, ale dobrze też by nie było go za dużo, bo się po prostu zmarnuje. Wyszukane potrawy o nic niemówiących gościom nazwach wcale nie świadczą o naszej oryginalności, wręcz przeciwnie – wprawiają w zakłopotanie. Jeśli z większością gości utrzymujemy bliższe relacje, łatwiej nam będzie dobrać menu, bo wiemy co lubią, a czego nie. Warto dopytać, czy ktoś nie jest wegetarianinem i wtedy poprosić o przygotowanie czegoś dla niego.


Ciepłe posiłki – ile i w jakim odstępie czasu?

Przy standardowym weselu trwającym 12-13 godzin sprawdza się podanie 5 ciepłych posiłków plus przystawki, zakąski, owoce i ciasta, które będą na stołach przez cały czas. Najlepiej, żeby przerwy między kolejnymi daniami wynosiły około 1-1,5 godziny. Goście nie powinni dostać następnej potrawy zbyt szybko, bo po prostu jej nie zjedzą, ani czekać na kolejne danie zbyt długo, bo zamiast się bawić, będą myśleć tylko o tym, że są głodni.

Duży wybór potraw, to podstawa

Potrawy – zarówno ciepłe jak i przystawki - powinny być zróżnicowane. Warto dać gościom wybór. Jeżeli mają być podane zupy, czemu nie zaproponować np. dwóch? Nie każdy lubi rosół z makaronem, niektórzy wolą zjeść grzybową lub barszcz. Podobnie jest z mięsami lub dodatkami do nich.

Często większy wybór, to możliwość porównania smaków i zjedzenia tego, na co ma się naprawdę ochotę. Jeśli np. niektórzy goście nie przepadają za kotletem schabowym, czy pieczonym kurczakiem, dajmy im roladę wołową albo szaszłyki. Jako dodatki zaproponujmy nie tylko ziemniaki, ale też kluski śląskie, kaszę czy ryż. Sałatek także powinno być kilka – zarówno na zimno jak i na ciepło. Od jedzenia nie muszą uginać się stoły, ważna jest różnorodność.

A co z napojami i alkoholem?

Tutaj także sprawdza się zasada, że im większy wybór, tym lepiej, choć czasem bywa tak, że goście niektórych „trunków” nawet nie spróbują. Nie każdy lubi eksperymenty, wiele osób wybiera tradycyjne napoje (wodę, soki, napoje gazowane) i alhohol (wódkę lub wino), ale to właśnie na weselach istnieje możliwość spróbowania rzeczy, o których istnieniu nie miało się wcześniej pojęcia lub po prostu nigdy się ich nie kosztowało. Alkohol i napoje na pewno się nie zmarnują, zwłaszcza jeśli nie zostały otwarte.

Dobrze, jeśli przyszli małżonkowie mają możliwość spróbowania dań przed weselem, dzięki temu będą wiedzieli, czego mogą się spodziewać w tak ważnym dla nich dniu.


Newsletter